Muszę się czymś pochwalić


Całkiem od niedawna zaczęłam odkrywać w sobie nowe rzeczy. Włócząc się po upalnym Wrocławiu i jedząc dobre obiady oraz lody spotykam różnych ludzi. Jedni zabierają mnie na grilla, inni do kościoła, gdzie mogę się karmić Słowem Bożym, które zapada mi głęboko w serce. Po paru dniach dzielę się swoimi spostrzeżeniami na forach internetowych.

To wszystko wymaga ode mnie sporo wysiłku, gdyż trzeba jakoś o siebie zadbać, zmienić swój wizerunek. Zdaję sobie sprawę z tego, że Bóg nie patrzy na nasz wygląd zewnętrzny. Kocha nas przecież takimi jakimi jesteśmy, gdyż to On nas stworzył na swoje podobieństwo. Jednak natura człowieka jest przewrotna i od czasu do czasu trzeba coś w sobie zmienić. Dlatego też dla lepszego samopoczucia postanowiłam ufarbować włosy, gdyż niedługo mam ślub w rodzinie.

Oprócz tego chcąc wyjść z domu muszę pokonać jakoś schody. Zazwyczaj byłam po nich noszona, bo nikt nie miał cierpliwości ani czasu aby mnie prowadzać. Nie pomagały prośby ani tłumaczenia, że w ten sposób ćwiczę zasiedziałe mięśnie. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak mnie one bolą od twardego stołka.

Całkiem niedawno spotkałam kogoś kto mi te schody przedstawił z zupełnie innej perspektywy. Jednego razu wspinamy się na Śnieżnik, a kiedy indziej na jakieś wyższe szczyty, bo przecież nie można spocząć na laurach. Każdy stopień posiada jakąś intencję komuś ofiarowaną, a to pomaga. Po takiej wysokogórskiej wspinaczce czuję się bardzo zmęczona i spocona, a na drugi dzień rano wszystko mnie boli, a krew w żyłach lepiej krąży.

Zawsze sobie wtedy powtarzam: "Nigdy więcej!". Jednak za dwa lub trzy dni zaczyna mi tego autentycznie brakować. Obecności drugich osób, życzliwej rozmowy z Nimi, wymiany zdań i poglądów. Nie zawsze muszą się one zgadzać z moimi, bo każdy z nas jest przecież Inny i nie można tego ująć w ramy. Nudno by było na świecie gdyby nie istniały różnice zdań.

Reasumując te moje wynurzenia mogę stwierdzić, że każdy nowy dzień to jedna, wielka odkrywcza pielgrzymka. Splot dróg i poplątanych ścieżek, które trzeba tak przejść, aby nie wyrządzić nikomu krzywdy. W zależności od tego jakie ślady pozostawią nasze stopy, takiej zapłaty możemy się spodziewać w Niebie.

- Kasia -


Wrocław, dn. 03 sierpnia 2017 roku.