Fragment pamiętnika - 26. 03. 2017 roku -
herbaciarnia


Piękna, słoneczna niedziela, a w kalendarzu urodziny Ciotki Ali. Szkoda, że już tyle lat nie żyje. Wstałam o godzinie 9.00 nowego czasu letniego. Ubieram nowe skarpetki i lżejsze spodnie, bo będzie ciepło. Coś jem, a Beatka pije herbatę. Przyszła nasza koleżanka Iilonka i razem schodzimy. Biegniemy na Mszę św. do Dominikanów, gdzie spotkałyśmy Martę . Miła, młoda mężatka. Przy błogosławieństwie dzieci Ksiądz namawia je aby po kościele poszły z Rodzicami na różowe lody.

Po Mszy na której zmarzłam robimy sobie fotkę przed świątynią

.

I idziemy na dobry obiad do zaprzyjaźnionego lokalu. Dostałam rosół w kubku i pyzy ze sosem. Tuż obok zafundowałyśmy sobie ody. Wprawdzie nie były one różowe, ale smaczne Rozmawiamy na różne tematy, a w parku dołączyła do nas druga Beata pracująca w Domu Pomocy Społecznej. W powiększonym gronie wiosennymi alejkami wędrujemy do nieznanej mi jeszcze herbaciarni przy Hali Targowej. Ciekawy wystrój lokaliku przykuł moją uwagę - same filiżanki.

i dzbanuszki do śmietanki różnych rozmiarów. Super. Czas biegnie nieubłaganie szybko i trzeba się żegnać. W drodze do domu zrobiłam jeszcze zakupy w "Biedronce" i o godzinie 18.30 byłam w domu, aby opowiedzieć Mamie wrażenia.

- Kasia -


Wrocław, dn. 26 marca 2017 rroku