Fragment pamiętnika - NIEDZIELA PALMOWA -
09. 04. 2017 roku.


.

I mamy Wielki Tydzień., a u nas niespodzianki. O godzinie 8.30 przyszła Pani Edyta - nowa opiekunka z "Mopsu" , która miała zastąpić Beatkę w weekendy i w maju, kiedy ta pójdzie na zabieg. Niestety nic Jej nie pasuje, bo ma zupełnie inny rejon. Jakoś mnie umyły, ubrały w "Pola " gdyż za oknem jest słoneczko, ale chłodno. Szybko cos jem i na dół schodzimy z Kubą (sąsiad), który dał nam piękne bazie, ja z flakonu wyjęłam żonkila, a na podwórku zrywamy coś żółtego i zielonego. W ten sposób powstała piękna palemka do poświęcenia.

Biegniemy do kościoła przy pl. Dominikańskim. Kolorowe, okazałe palmy święcą już przy drzwiach. Słuchamy Słowa Bożego na temat wjazdu Pana Jezusa do Jerozolimy i przyjmuję komunię św. Po Mszy pstrykam sobie zdjęcie wśród pięknych, wiosennych kwiatów i koszyczków do sobotniej święconki.

Kupiłam jeszcze bazie i tulipanki do domowego bukietu. Na dobry obiad idziemy do zaprzyjaźnionego baru i tam dołączył do nas Tomek z koleżanką Izą. Miła dziewczyna z Brzegu. Beata pojechała do Ojca, a ja robię drobne zakupy w "Biedronce" i zostawiam je Mamie.

W pobliskiej "Borówce" jemy dobre lody i idziemy do rynku pełnego ludzi lekko ubranych , bo robi się gorąco. Nawet jedna panna wystroiła się w krótki rękawek, co jż jest dla mnie przesadą.

Tam dołączyły do nas miłe Włoszki pracujące z Tomkiem. Fajne, wesołe dziewczyny. Rozmawiamy przy soku w lokalu wegetariańskim. Jestem zmęczona. Przed godz. 16.00 pisze Jacek - mój kuzyn, że zaraz będzie u nas z Beatą. Żegnam wesołe towarzystwo i lecę z Tomkiem pod dom, aby wejść po schodach. Dostałyśmy z Mamą nowe gałązki do flakonu i zaproszenie na świąteczne śniadanie. Wstawiłam fotki na fb i po godzinie 20.00 Beatka położyła mnie do łóżka. Dzięki Ci Boże za ten dzień.

- Kasia -


Wrocław, dn. 09 kwietnia 2017 roku.