Już po świętach...




Zazwyczaj tak jest, że wszystko co dobre, to szybko mija. Ledwo wzięłam udział w piątkowej Liturgii Męki Pańskiej, a tu już jesteśmy w Oktawię Świąt.

Bardzo lubię Wielki Piątek. Jest to dzień postu i zadumy. Można się zastanowić nad samą sobą. W tym roku poszłam ze znajomymi do mojej parafii Bożego Ciała. Liturgia oprawiona pięknymi pieśniami w wykonaniu scholli wprowadziła mnie w inny świat. W tle ukrzyżowanego Chrystusa zobaczyłam całe swoje życie. Od dzieciństwa do chwili obecnej. Niejednokrotnie zsyłał mi On dobrych ludzi i pomocną dłoń i czyni to do tej pory. W gonitwie dnia codziennego nie potrafimy jednak tego dostrzec.

W niedzielę po wielkanocnym śniadaniu u Rodziny , Mateusz zabrał mnie do Wspólnoty "ARKA" przy ul. Jutrosińskiej, gdzie kiedyś był asystentem. Miałam okazję chwilę porozmawiać ze znajomymi, skosztować sałatki i wypić kawę.

Potem wszyscy pojechaliśmy na Mszę św. do Dominikanów. Przez chwilę poczułam, że do kogoś należę i oby takie momenty trwały jak najdłużej.

- Kasia -

Wrocław, dn. 20 kwietnia 2017 roku.